
Odważne serca
Marniejące szronu kwiaty
Ogień powrócił
Wiersz nieznanego Krasnoluda
Oto opowieść o wielkich czynach i ciężkich czasach.
Opowieść, w której krew i łzy przeplatają się z radością i wielkimi czynami.
Oto opowieść o tych, którzy dokonali niemożliwego.
Oto Morgrim, oby broda jego rosła do samej ziemi, a oczy jaśniały płomieniem Grungniego po raz pierwszy od pokoleń postawił stopę w halach swoich przodków.
Nie był sam. Ramię w ramię czterech ich kroczyło. Związanych krwią i zadaniem. Ze wspólną urazą, którą aż za długo już pielęgnowali w sercach.
Bracia o jasnych spojrzeniach i wielkich sercach. Świat widzący w różnych kolorach, ale ramię w ramię wędrujący we wspólnym celu. Młodzi, ale pełni zapału. Niedoświadczeni, ale głodni wyzwań. Oto Got-Bin i Got-Grom.
A wraz z nimi kolejny krasnolud młody, ale głodny sukcesu. W mroku znajdujący światło, w słońcu widzący upadek. Burzyciel porządku, zwiastun nowego ładu. Oto Nor-grin.
W czterech wyruszyli. Ale czy we czterech osiągną cel?
Czoła stawić musieli nie tylko historii i mrokowi. Bestie kosmate zalęgły się w odwiecznym domu Dawi. Zęby ich cięły jak szable, odnóża miażdżyły niczym maczugi. Ciosy w ciemności. Jeden, za drugim. Szczęk żelaza, krzyk bólu. Pierwsza przeszkoda pośród wielu. Pierwsze ostrzeżenie.
Chciwie niegdyś drążono skały. Głęboko wykuto tunele. Daleko sięgają chodniki. Gora nie znosi samotności. W ciągu długich wieków przyciągnęła wielu lokatorów. Lokatorów niechętnych, by na powrót zrobić miejsce dla prawowitych spadkobierców.
Kto wie, co jeszcze obudzono?
Co się czai w mroku tylko jasne serca zdołają przejrzeć. Dzisiaj Czterech nauczyło się ostrożności. Ścieżką żelaza i kwi. Oto Grolf, syn Snorriego nie ujrzy więcej słońca. Nie chwyci więcej kilofu. Jego mogiłę pokryją Simbelmynë, trupie kwiaty.
Jednak Grolf zginął z bronią w ręku, broniąc swoich pobratymców. Weselił się będzie przy stole Grungniego. A co to była za bitwa! Ciosy młota w ciemności, bełty szybsze od myśli, obca posoka zalewająca starożytne posadzki. Zwycięstwo!
Jak się potoczą losy Czterech? Czy na powrót radość i bogactwo powrócą pod gór szczyty? Którędy powiedzie ich droga i gdzie spotkają bogów?
Postawcie mi kufelek Bugmana, a opowiem Wam ciąg dalszy Sagi o Czterech